INSTYTUT DOWODZENIA


Szkolenie w tunelu aerodynamicznym w Ośrodku Szkolenia Aeromobilno-spadochronowego.
W dniach 26-28 marca 2018 roku podchorążowie z Sekcji Szkoleń Wojsk Aeromobilnych realizowali szkolenie w zakresie swobodnego spadania w symulatorze skoków spadochronowych – w tunelu aerodynamicznym HALO-HAHO w Ośrodku Szkolenia Aeromobilno-spadochronowego w Leźnicy Wielkiej.

Z symulatora skoków korzystają żołnierze z wszystkich jednostek wojskowych Rodzajów Sił Zbrojnych realizujących szkolenie spadochronowe. Zapewnia on możliwość treningu indywidualnego i zespołowego, z wykorzystaniem sprzętu wojskowego. Po raz trzeci trenowali na nim nasi podchorążowie.  Pod okiem instruktorów, wojskowi studenci doskonalili swoje umiejętności w zakresie swobodnego spadania, otwierania spadochronu oraz postępowania w przypadku wystąpienia sytuacji awaryjnych. Szkolenie w symulatorze pozwala przyspieszyć proces szkolenia, zwiększa bezpieczeństwo podczas praktycznego wykonywania skoków oraz w przypadku szkolenia podchorążych podnosi ich kwalifikacje zawodowe i lepiej przygotowuje do objęcia stanowisk w jednostkach prowadzących szkolenie spadochronowo-desantowe, podkreśla mjr Mirosław Halot, opiekun Sekcji Szkoleń Wojsk Aeromobilnych. Podczas pierwszych minut szkolenia instruktor trzyma kursanta za ręce i koryguje jego sylwetkę w „locie”. Zwraca uwagę na szczegóły, uczy sygnałów, którymi skoczkowie posługują się podczas szkolenia. Następnym etapem po opanowaniu podstaw jest samodzielne latanie, choć cały czas w obecności instruktora. W momencie, gdy umiejętności szkolonego na to pozwalają, instruktorzy podają komendy do wykonywania określonych czynności np: wykonania obrotów, przemieszczania w dowolnie wybranym kierunku,  otwarcia spadochronu, wyjścia z sytuacji niebezpiecznej takiej jak nieprawidłowe otwarcie spadochronu lub niekontrolowane obroty, czy wahania. Prędkość strug powietrza podczas szkolenia wynosi zależności od rodzaju wykonywanych zadań i wyposażenia skoczka nawet ponad 200 km/godz. Praktyczny trening każdego studenta trwał ponad dwie godziny. Zwieńczeniem szkolenia były loty w umundurowaniu oraz z zasobnikami takimi, jakie żołnierz posiada podczas wykonywania zadań taktycznych po desantowaniu. Wszyscy szkoleni, jednogłośnie stwierdzili, że był to najtrudniejszy element całego szkolenia. Lot z zasobnikiem wymaga dużo większej koncentracji i wysiłku, aby utrzymać stabilną sylwetkę – mówi sierż. pchor. Józef Jordan, student pierwszego roku studiów drugiego stopnia. Ponadto, samo wejście i wyjście z tunelu odbywało się zdecydowanie trudniej niż np. z samą makietą spadochronu – dodaje kpr. pchor. Krzysztof Grzywna.

 

Back to top