PZW "PIECHUR"  


Dzień Dziecka to doskonała okazja do sprawienia prezentu najmłodszym, ale przede wszystkim dobra zabawa dla dzieci i dorosłych. Z takim założeniem Koło Wędkarskie nr 54 „Piechur” działające przy WSOWL przystąpiło do organizacji tego sympatycznego przedsięwzięcia idealnie wpasowując się w sobotę przygotowaną dla dzieci w WSOWL.

Wędkarstwo zawsze przyciągało dzieciaki jednak w dobie technologii informacyjnej wydawało by się, że jest wiele ciekawszych rzeczy niż obcowanie z przyrodą poprzez poznawanie zwyczajów wodnej fauny. Dlatego też z wielką ostrożnością podeszliśmy do tematu mając obawy o frekwencję w naszym klubowym namiocie.

Już w trakcie rozkładania sprzętu pierwsze dzieci zawitały do naszego ogródka wędkarskiego. Pytań nie było końca, zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania, a przeprowadzone konkursy i zawody zaskoczyły wysoką frekwencją. Co najważniejsze bawiły się dzieci i ich rodzice. Z czasem zabawa przerodziła się w poważną rywalizację, okazało się, że żyłka sportowca – wędkarza drzemie w każdym z nas. Dodatkową motywacją do rywalizacji były przygotowane nagrody zarówno te wędkarskie jak też w postaci sprzętu sportowego czy turystycznego. Nad całością wędkarskich potyczek czuwali koledzy z Zarządu Koła, których humor i zaangażowanie nie opuszczał do końca zabawy. Dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się pozyskać sponsorów, którzy ufundowali upominki, których było na tyle dużo, że każdy z uczestników otrzymał ich kilka.

Jedną z konkurencji, która wzbudzała wiele emocji jak i uśmiechu było rozpoznawanie gatunków ryb oraz umiejętność rozróżniania wędzisk. Dla wytrawnego wędkarza konkurencje nie stanowi żadnego problemu, jednak dla dziecka, które pierwszy raz zobaczyło konkretny model wędziska i gatunek ryby, okazało się to zadaniem bardzo wymagającym. Mimo, to większość biorących udział w zabawie dzieci poprawnie rozpoznawało najczęściej poławiane ryby, co nagradzane było słodyczami.

Adept sztuki wędkarskiej, który potrafi już bezbłędnie rozpoznawać gatunki ryb, mógł przystąpić do zajęć praktycznych w postaci łowienia sztucznych rybek w baseniku. Aby utrudnić konkurencję nie wystarczyło złapać dowolnej rybki, ale tę którą wskazał opiekun konkurencji. Śmiechu było co niemiara bo łapały się rybki czerwone, zielone, żółte, ale nie chciała się złapać np. niebieska. Wszyscy jednak zaliczyli ,,egzamin” praktyczny, otrzymali nagrody w postaci sprzętu wędkarskiego, a drzwi do prawdziwego wędkarstwa zostały otwarte.

Dwie konkurencje oraz pogadanki instruktorów Koła z uczestnikami zabawy wyłoniły dużą grupę, która przystąpiła do ostatecznego przypieczętowania swoich umiejętności i wiedzy z dziedziny wędkarstwa. Wielką niespodzianką okazały się realne zawody wędkarskie na prawdziwym stawie z profesjonalnymi zestawami wędkarskimi ufundowanymi przez sponsora. Każdy otrzymał zestaw, przynęty oraz zanętę. Rozegrano trzy rundy po 15 minut. Na sygnał sędziego głównego kolegi Rafała Urbana wszyscy zawodnicy zarzucili wędki. Pierwszy okrzyk ,,ryba” rozległ się po ok. 30 sekundach. Potem kolejne, sędzia i sekretarz nie nadążał z mierzeniem ryb. Nie były to wielkie okazy, ale jak to w zawodach liczy się każda sztuka.

Trzy tury wyłoniły zwycięzców w dwóch kategoriach dziewczynek i chłopców. Zwycięzcy otrzymali piękne medale oraz nagrody rzeczowe, natomiast pozostali uczestnicy medale i drobne niespodzianki. Najmłodszy uczestnik otrzymał puchar. Widać było zadowolenie na twarzach młodych wędkarzy.

Pierwsza wędkarska impreza zorganizowana dla dzieci przeszła do historii. Mamy jednak nadzieję, że wspomnienia i emocje były na tyle duże, że wielu z jej uczestników powiększy grono członków Koła „Piechur” aby w przyszłości czerpać satysfakcję z tej pasjonującej aktywności.


 

 

Back to top