KLUB AWL 


Fantastyczny wieczór za nami. Zapewnił go Marek Piekarczyk, genialny wokalista rockowego zespołu TSA i jeden z najbardziej charakterystycznych głosów w polskim rocku, legenda gatunku. Na scenie towarzyszyli mu Jacek Borowiecki i Tadeusz Apryjas.

Wtorkowe akustyczne granie w Akademickim Centrum Kultury równo o godzinie 17.00 rozpoczęły wspomnienia o Tadeuszu Nalepie - ojcu polskiego bluesa, określanym przez muzyków gatunku „starożytnym rock’n’rollowcem”, zakończone jego piosenką „Na wysoką wchodzę górę”, po której od razu usłyszeliśmy "Czy pamiętasz?” (wydane na płycie Yugopolis "Słoneczna strona miasta").

W dalszej części koncertu, muzyk wchodząc w interakcję z publicznością w przerwach pomiędzy piosenkami wracał do historii, które opisał w swojej książce „Marek Piekarczyk. Zwierzenia kontestatora”. Uczestnicy spotkania usłyszeli między innymi o dzieciństwie wokalisty, o rodzinie (artysta jest synem oficera Wojska Polskiego) i obecnym życiu w Bochni.

Wśród wykonywanych utworów nie mogło zabraknąć materiału ze słynnego albumu studyjnego wokalisty „Źródło”. Były to m.in. "Testament" i "Wracajcie chłopcy na wieś". Oprócz tego mogliśmy usłyszeć autorskie: „Smutniejszy odcień szarości”, „Całe niebo w ogniu”, „Rady podrywacza”, a także własne interpretacje szlagierów „Epidemia euforii” (Klanu), „Wielki cud” (TSA - napisany w 1983 roku ze Zbyszkiem Kraszewskim z ONA), „Wymyśliłem ciebie” (Andrzeja Zauchy), „Wracajcie chłopcy na wieś” (Niebiesko-Czarni).

Ostatnie takty z listy utworów, które planowali wykonać muzycy, nie zakończyły koncertu. Zebrana w Akademickim Centrum Kultury publiczność owacjami na stojąco nie pozwoliła muzykom zejść ze sceny i domagała się więcej. Nie mając innej możliwości niż spełnienie prośby fanów, Marek Piekarczyk wykonał „Gdzie jest nasza miłość” z płyty Yugopolis, której skomponowanie zajęło mu ponad pół roku - o czym anegdotycznie opowiedział - nawiązując do osobistych doświadczeń.

Koncert Marka Piekarczyka, który w swoim życiu prywatnym i scenicznym bardzo mocno akcentuje przywiązanie do wartości kryjących się w słowach Bóg, Honor, Ojczyzna, w szerszym kontekście wpisał się w rocznicę wprowadzenia stan wojennego. TSA, mimo zakazu ówczesnych władz, zagrał w dniu jego wprowadzenia (13 grudnia 1981 roku) koncert w Zamościu, wyrażając tym samym sprzeciw wobec panującej w kraju sytuacji.

Na zakończenie muzyk podziękował za możliwość wykonania utworów w miejscu, w którym, jak zaznaczył, artyści z jego nurtu muzycznego grywają rzadko. Dla upamiętnienia wydarzenia z rąk delegacji podchorążych otrzymał ryngraf AWL. Po koncercie Marek Piekarczyk rozdał kilkadziesiąt sztuk swojej książki wraz osobistymi dedykacjami oraz pozował z fanami do wspólnych zdjęć.


 

Tekst: kpt. Marcin Jasnowski

Zdjęcia: st. chor. szt. Wiesław Borsuk/AWL

 

Back to top